Obserwatorzy

środa, 8 sierpnia 2012

Trudno nie robić nic ...

...  zaplanowałam sobie mały urlop od szydełka, podyktowany przerwą na dostawę brakujących nici.
Ten (niby) wolny czas szydłowałam, prułam, szydłowałam, prułam (jak nigdy), drutom też się oberwało ...
Kolejny raz spróbowałam serwetek na drutach, co zajęło mi niemało czasu.
Wrócę do tego za jakiś czas. Niech tylko zregeneruję emocje!
No nie ma się czym chwalić :(
Dla relaksu skubnęłam mały woreczek z resztek bawełny;
Dzwonki ogrodowe przekwitły w czerwcu, kwitły przepięknie ... na bogato :)
Jeszcze ostróżka, kolor zachwycający.
Całe szczęście, że na osłodę mam ciacho z kremem i borówką amerykańską;
Życząc dobrej pogody, wszak czas urlopów, wypadów za miasto, bardzo dziękuję
 za przemiłe komentarze.
Pa! miłe dziewczynki:):)

30 komentarzy:

  1. Woreczek śliczny, w moim ukochanym kolorze. A ciacho by się zjadło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą serwetką nie odpuszczać!Nie poddawaj się proszę :)Tak szczerze mówiąc najgorsze już za Tobą! Pięć minutek wytchnienia i proponuję wrócić do niej...
    Woreczek słodziak niesamowity :)
    Ciacho...mmmm...
    A te niebieskie kwiaty po prostu zachwycające!!!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy mogłabym spytać na tamat serwety na maila?

      Usuń
    2. Na każde pytanie odpowiem,zawsze :) trilli@wp.pl

      Usuń
  3. ostatnio kupiłam gazetę z drutowymi serwetkami i co ... i to, że nic nie rozumiem z wzorów ... hihi
    także póki co leży i czeka ... ale jak Ci ciężko idzie to ja ... polegnę ... hehe
    a ciacho bym skubnęła... Polacy z Rosją w siatce przegrywają ... w sam raz na nerwy słodzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropnie ciężko mi idzie, ale to kwestia cierpliwości i wytrwałości, na pewno coś tam mi wyjdzie, uparłam się wytrwać do końca przynajmniej ten jeden raz.
      Odpocznę i ponownie zawalczę.
      Mam również tę gazetkę z sewetami, piękne.
      Polacy przegrali...uuu klapa

      Usuń
  4. Cha,cha...już sprułam te nieszczęsne dzierganie, wysuwają mi się druty, brakuje mi rąk, cuda:):) Czy mogłabym spytać na ten temat, na maila?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. No sprułaś??!! Ale zaczniesz jeszcze raz? Ciekawa jestem efektu. Ja sama zrobiłam bodaj jedną, może dwie, nie pamiętam - natrudziłam się srodze - ale w sumie było warto, bo to jednak rzadkie serwety.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tej drutowej serwetki. Ja nie mam cierpliwości robić na 5 drutach. Strasznie wkurza mnie to ich wypadanie. I muszę Ci powiedzieć, że serwet bardziej podobają mi sę te szydełkowe. O ile ubrania wolę na drutach, to serwety, narzuty wolę szydełkowe .
    A ciachem, to narobiłaś apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, jak ja Cię rozumiem z tymi drutami:)w ubiegłym roku ambicjonalnie postanowiłam pokonać tego złego co sie nazywa wzór graficzny na druty i przesiedziałam z pięcioma dziadami w palcach całe 2 dni z długiego weekendu.Efekt końcowy był taki jak u Ciebie.Prułam, prułam, prułam....A miała powstać piękna serwetka na Dzień Matki.Jednak bardziej w palcach leży nam szydełko:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja okropnie się zeźliłam, mało nie płakałam, jak te druty wyskakiwały mi z robótki...ale podejmę tę walkę jeszcze raz na spokojne...dzięki

      Usuń
  8. Przypomniałaś mi jak robiłam sweter na drutach który się tak zaczynał:)na pięciu drutach,ech niesamowity był:))...nie poddawaj się:))Ty zdolniacha jesteś:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochanie za pochwałę, będę się starała:):)

      Usuń
  9. Tak to jest z tymi emocjami, fajny ten woreczek, wczoraj ze stresu zjadłam pół pudełka lodów, zdominowały mnie na resztę dnia wyrzuty sumienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też podjadam stres...potem się odchudzam i tak w kółko, pozdrawiam :):)

      Usuń
  10. Dziewczyny, zawsze podziwiałam kunszt i pracę włożoną w dzierganie serwet i frywolitki, bo to naprawdę bardzo precyzyjne i trudne rzemiosło. Dlatego najwyższy szacunek dla znawczyń tych technik.
    Ale nie poddam się ta łatwo bez walki;) odpocznę i ruszam przebojem z drutami ;)
    Dzięki za komentarze, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Joli tricot, crochet, fleurs et pâtisserie !
    Bonne journée.
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  12. Elżbieto, będę trzymać kciuki :) mnie również bardzo podobają się serwety robione na drutach, ale jeszcze brak mi odwagi...
    Woreczek wyszedł pięknie :)i ciacho też :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja taki łasuch pędzę na to ciacho:)) kwiaty są cudowne:)) i zapraszam Cię do mnie na bloga po wyróżnienia:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  14. ciacho az slinka cieknie..woreczek uroczy a to zaczete....dobrze sie zapowiada...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie ciacho chcemmmmmm .... ale smakowicie wygląda.... serwetka zapowiada się ciekawie. Pozdrawiam Pstro

    OdpowiedzUsuń
  16. Kto jak nie Ty podoła takiemu wyzwaniu? Dasz radę! Masz tak zdolne łapki :) Woreczek jest uroczy. A ciacho... pychotka!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nieźle sobie poczynasz na tych drutkach! Ja nawet nie próbuję...
    Ciacho - delicje, a kwiatków żal, że przekwitły...

    OdpowiedzUsuń
  18. 4 druty jednocześnie w ręku trzymać, to chyba męka. Woreczek śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczny woreczek, piękne kwiaty a ciacho pychotka....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj! Dziękuję za odwiedziny i dodanie mojego skromiutkiego blogu. Woreczek bardzo fajny. Co do serwet drutowych to dla mnie mistrzistwo wykazuje splocik. Je też kupilam sobie gazetkę/ pewnie tę samą/ a niech sobie leży. Natomiast Twój początek bardzo udany. Wiem, że dziwczyny robią póżniej na okrągłym drucie. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny woreczek w lawendowym kolorze i piękne kwiaty!!!Ciekawa jestem robótki :))) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Urocze kwiatuszki , śliczny woreczek i fajnie zapowiadająca się serwetka :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. W drutowej serwetce już coś widać a będzie jeszcze lepiej, a żywe kwiaty przecudnie kwitną.

    OdpowiedzUsuń