Obserwatorzy

sobota, 23 kwietnia 2011

40. Nigdy więcej...

...serwetek! Muszę od nich odpocząć, nooo przynajmniej chwilę. Ta szydłowana dla mamy, jak zapowiedziałam wczoraj właśnie wyprasowana, kordonek  Cable 5,
same podwójne i potrójne słupki, łączenia proste.
I na tym koniec!
                                       a teraz lecę do kuchni ucierać ser na sernik. Pa!

piątek, 22 kwietnia 2011

39. Na chwilę przed...

... Póki co cisza, Wielka cisza która ujawnia stan naszego serca.
 I dobrze tak w ciszy poszukać albo rozpaczy, albo radosnej nadziei...

Radiowa Trójka nadaje dzień refleksji, tak dobrano utwory, by mówiły tylko o Wielkości Piątku. Pięknie.
Miło na Waszych blogach, wszędzie wiosenne ozdoby, pierwsze życzenia...
A u mnie? ociupinka ozdób, na pierwszy rzut koszyczki przystrojone wspólnie z wnuczusią, to nic że wiklina, koronki i róże, plus wędzonka mają się jak ... niech tak zostanie :)
moje styropianowe jaja umieściłam w salaterce którą ozdobiłam koronkową taśmą
trochę zielonego żytka, a może to owies??
ten wzór polubiłam bardzo, taśmę szydłowałam dla mamy
mizerne widoki na moją zazdroskę
wstążki, wstążeczki, na jednym z blogów znalazłam kilka wskazówek, odrobina zabawy z wnuczką i są;
Jest jeszcze jedna serwetka, jeszcze mokra, pachnąca krochmalem, pokażę ją jutro. Spokojnych snów.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

38. W kolorach wiosny...

...ale nic nowego. Czas znęca się nade mną, doba niemiłosiernie się skurczyła.
Ja nie wiem jak to jest, dnia przybyło a czasu ubywa??
Kilka nowych drobiazgów czeka na foto, zazdroska zaczęta, pierwsze 15 rządków zmęczone.
Wstyd tak narzekać? Nooo...
Dlatego wrzucam kilka kolorków przedświątecznych, tak dla relaksu, bo mam małą chwilkę;
i już lecę do obowiązków...wiosna czy to Ty???
Pozdrawiam serdecznie Wszystkie dziewczynki, życzę Wam dużo czasu i spokoju w Wielkim Tygodniu.

czwartek, 14 kwietnia 2011

37. Wiosenne porządki...

...kończyć pora, bo ile można??
A jest tego...nie będę wyliczać, każda z nas wie ile trzeba się nagimnastykować, by wreszcie po zimowej szarudze wpuścić powietrze i słońce do naszych czyściutkich domów i mieszkań.
A radio zapowiada zimną aurę...brr.

Dwa słowa o robótkach... mało tego, praktycznie same drobiazgi, pokażę i opiszę innym razem.
Prawdę mówiąc zmęczone szydełko domaga się przerwy, chcesz-masz...
Od dawna chodziła mi po głowie mała firanka na kuchenne okno. Oglądałam Wasze prace, przeglądałam katalogi  i już wiem, że popełnię takowe cudo. Mam już wstępnie wybrany wzór, kordonek i spółka czekają w gotowości.
Na okno, a raczej okienko już kiedyś coś zrobiłam. Firanka-obrazek 72x65 Cable5. Marne fotki, jakoś nie umiałam tego pokazać. Ofotografowane na drzwiach ( prawdę mówiąc nigdy nie zadebiutowała na oknie).

T                              trochę przymarudziłam ... proszę o wybaczenie :) dobranoc!

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

36. Bez tytułu :)

Spokojnie na blogach, panie na pewno zaczęły przedświąteczne porządki.
I ja zmykam zaraz do mycia okien...ech!
Smuciłam wcześniej, że nic nowego nie wykonam do świąt, ale mam co pokazać. Nie taka znowu staroć, bo ubiegłoroczna serweta-bieżnik, który przykrywa blat mojej mocno zniszczonej ławy.
I o to chodziło. Dużo było pracy, nici jak zwykle, wielkość 61-122cm.
Dwukolorowo, a co ... raz na ludowo!
i jeszcze ... właśnie skończony komplet serwetek na bis, uwieczniony wśród przekwitającej już forsycji...
Pokornie wracam do narzuty, która urosła o następną różę (wielkość mnie nadal przeraża).
Życzę Wam dziewczynki udanego tygodnia, spokojnego i ciepłego...ach! :)