Obserwatorzy

niedziela, 24 maja 2015

Kończ Waść ...

Witam serdecznie całą blogerską brać, dziękuję za miłe słowa i zapraszam do oglądania.
A co mam do pokazania?
Żółte tulipany na serwecie która ma wielkość 87/87, zużyłam ponad 4szt. Cable5, szydełko1.25
Wzór z SR nr 2/2015 ale ja zmieniłam nieco charakter serwety. Zaczynając pracę byłam pełna obaw, to moja pierwsza taka kukurydziana, ostatnie rzędy to niemal udręka, ucinanie, chowanie, maskowanie nici ... nie dla mnie, jestem zbyt niecierpliwa ;) ale zadowolona z efektu. Serweta na środek dużego stołu lub małego stolika, zdecydowanie biały lub inny pasujący do żółtego koloru obrusik pod spód będzie mile widziany.
A oto nieudana praca i kilka słów o niej. Powiększyłam o kilka rzędów wzór który już kiedyś wykonywałam, taka była potrzeba. Niestety ten wzór znacznie powiększony zmienia kształt, mimo kombinowania, dodawania i ujmowania oczek. Poza tym, w tym kolorze wzór wydał mi się zbyt ponury.
Kolor Latte Cable5 jest wymagający, muszę poszukać coś lżejszego, coś innego,
i jeszcze tego lata wykonać ... tutaj  link do wzoru
... dlatego kończ kobieto, a tak w ogóle to tęsknię już za białym kordonkiem ;):)
Poranna toaleta ...
                                                   ... a potem małe co nieco :)
 Życzę Wam dobrej niedzieli.
Dzięki, że jesteście :):)

sobota, 9 maja 2015

... i jak?

Jak układa Wam się w maju? :):) pewnie pracowicie.

Grządki, rabatki zasadzone, nasiona wysiane ... można chwilę odpocząć przy pierwszym rabarbarowym placku:):)

Z zapałem szydełkuję żółtą serwetę, niby nic nowego a jednak pierwszy raz takim "kukurydzianym" wzorem.
Właśnie dopadła mnie wolna chwila, zanim przyjadą zamówione żółte nici napoczęłam coś w kolorze latte ... jak to pięknie brzmi, a kolor jak sznurek konopny :):) cudny!
                                              żółte tulipany na chwilę odkładam ...
                               na pożegnanie wczesnej wiosny kilka kwiatów, narcyze i żonkile
                               kwitły tej wiosny wyjątkowo pięknie, bogato;
 
                                     Pod balkonem lada moment zakwitną, chyba głogi ...
                                                     po sześciu dniach ...
                                  Jak miło że jesteście, wpadacie komentujecie .... dziękuję!

sobota, 2 maja 2015

Maj się zaczyna ...

... a mnie tu nie ma?!

Wypada jakoś przywitać ten szczególny miesiąc ...
szydełkująca się tulipanowa serweta, przede mną jeszcze sporo szydłowania;
                                        odrobina balkonowego czerwono-białego kwiecia
dla łasuchów ostatnia porcja placka jogurtowego
                                                         Przyjemnej niedzieli!

sobota, 25 kwietnia 2015

Rozetki dla Mamy ...

Serweta którą pokazałam wcześniej i zaczęłam zmieniać nabrała zupełnie innych kształtów,
teraz jest ... kanciasto-owalna :)
Przybyło 10 rozetek, każda 31cm. Na wykonanie niecałych pięciu rozet potrzebowałam 2 motki nici.
Jak widać wzór zabiera sporo kordonka.
Perle8 jest cudownie mięciutki, delikatny o lekko połyskującej i lekko skręconej nitce, wymagający uwagi w szydełkowaniu i delikatnych rączek :):) 
Ten rodzaj nici polecałabym do ozdabiania ściereczek, pościeli, kołnierzyków, wstawek czy delikatnych bluzeczek letnich.
Serweta już na stole, więc tak szybko bo słoneczko zaprasza na balkon ...
                                                               Tulipany...
     A teraz życząc Wszystkim dobrego wypoczynku zmykam na balkon sadzić pierwsze begonie.
                                                                   Pa!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

To i owo ...

... trochę wiosennie, troszkę robótkowo.

Witam Wszystkich bywalców i tych wpadających tu na chwilę.
Dziękuję Wszystkim za miłe słowa w komentarzach i przyjemność bywania u Was.

Wiosna poczyna sobie coraz pewniej, wczorajsze popołudnie spędziłam na działce i mam dowody. Roślinność aż rwie się do życia, pszczółki pracowicie przeglądają pierwsze kwiaty drzew i krzewów owocowych ...
U mnie też jest pracowicie bo nie mam nic do pokazania. Pozostała mi do wykonania ostatnia rozetka maminej serwety, wbrew pozorom jest pracochłonna i nie tylko, ale o tym w następnym poście.
Niemal z nieba spadły mi nici których bez powodzenia szukałam. Już się tym zniechęcałam kiedy niespodzianie dotarła do mnie paczka, radosna niespodzianka, w dodatku prezent:):)
                                    Odrobina nici Muza i do kompletu dołączyła  taka mała ...
                                     Coś próbuję i jeszcze nie wiem jak szydło poprowadzi ...
                                          Czy pamiętacie modne kiedyś ciasto Zebra?
                                   Po długiej przerwie nie pieczenia, wyszła mi okazale :):)
                                     Dziękuję za uwagę i życzę dobrego nowego tygodnia.