Obserwatorzy

poniedziałek, 7 marca 2011

25. Słoneczny poniedziałek...

... przysiadłam na chwilę przed monitorem, kilka komentarzy, dużo zachwytów.

Sobotnio-niedzielna praca została na szybko ofocona.
Są to małe serwetki, bo takie mnie teraz bawią, choć to niezbyt dobre słowo.
Małe często jest pracochłonne, zanim zapamiętam wzór, kilka razy pruję. Na pocieszenie jest finał.
Szukam tej właściwej do koszyczka, takiej niewielkiej, niezbyt koronkowej, niezbyt przeświecającej.
Mawiają, że kto szuka ... ten się narobi póki co ;)
                            Pozdrawiam i dzięki Wszystkim za dobre słowa w komentarzach. Pa!

13 komentarzy:

  1. Piękne serwetki, podoba mi się ta pierwsza, bardzo podoba;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, ta pierwsza jest niezwykła.
    Zyczę udanych poszukiwań tej idealnej i jedynej :)
    Pozdrawiam
    babaaga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te twoje serwetki zjawiskowe pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie serweteczki. Niestety, są poza moimi możlwościami i szydełkowymi umiejętnościami:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Rokrocznie mam ten sam problem"jaką serwetkę do koszyczka".W tym roku rozpoczęłam szybciej i tym razem dla siebie.Malutkie pytanko,gdzie znajdę wzór tej pierwszej serwetki?jest słodka

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne są! :)) A ja mam mnóstwo serwet i co roku ten sam problem - ta za duża, ta za mała, za dekoracyjna, za prosta... Dobrze Cię rozumiem :))

    Pozdrawiam i zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Się narobiłaś,póki co,ale zrobiłaś prześliczne serwetki,więc warto chyba było?Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne,ale pierwsza to już cudo..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne są te serwetki. Szczególnie ta okrągła bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękność nad pięknościami i wszystko piękność!
    Też bym tak chciała umieć.......

    OdpowiedzUsuń